Kumharas

Kumharas
    SHIVA SPACE TECHNOLOGY
    Compilation
    Kumharas
    1999

      1. Intro
      SHIVA SHIDAPU
      2. Tiwanacu
      SHIVA SHIDAPU
      3. Air
      PROJECT-N FEAT. DJ SHAMANE
      4. Morphik Labyrinth
      MOKSHA
      5. The messenger
      JORG ON MUSHROOM
      6. Hotel Sumatra
      MEMBERS OF WAH
      7. Long caravan on soleil
      D.P.O.D.
      8. Nexeti
      SHAWN

______________________________

Ogromne smoki ziejące ogniem latające nad wierzchołkami gór, które są pokryte białym puchem i dosięgają chmur; ryczący lew – według symboliki starożytnej zwierzę reprezentujące Słońce; głos przewodnika oprowadzającego po krainie, którą zamieszkują dziwne stworzenia. Te przypominające skrzaty siedzą na kapeluszach grzybów; gąsienicowate, których odwłoki mienią się kolorami tęczy, suną wśród soczystych traw; olbrzymie, niebiesko-zielone ważki fruwają nad taflą jeziora tak nisko, że prawie moczą skrzydełka w wodzie. INTRO w wykonaniu Shiva Shidapu jest nieco mroczne, patetyczne, wprowadza atmosferę napięcia. Słowa, które wypowiada męski głos, przynoszą nastrój tajemniczości i oczekiwania na to, co nadejdzie. Wydaje się, że ta wypowiedź została wzięta z książki z gatunku fantasy (niestety nie wiem, skąd zaczerpnięto ten motyw; został wymyślony przez kogoś z Shiva Shidapu, czy pochodzi z konkretnego tekstu?). Tak zaczyna się pierwsza ambient’owa kompilacja wydana prawie 10 lat temu przez Shiva Space Technology, a dopracowana przez Joerg’a Kessler’a – KUMHARAS, która miała być dedykacją dla klubu o tej samej nazwie, a znajdującego się na Ibizie. Na wewnętrznej stronie okładki płyty można znaleźć krótki tekst podkreślający znaczenie klubu:

„KUMHARAS is only one Example,
on this Planet, what humans can
create in the middle of Chaos! A different
Feeling, The new Vibe is always there
where the Tribe meets!! In the summer 98
was a strong new vibe to feel in Ibiza! Young
People from everywhere on this Planet came
to there to met and to celebrate together !
Art is the new way to communicate!”

Pierwszy utwór mamy za sobą, wydaje się, jakby to słowa grały w nim pierwsze skrzypce, a muzyka miała podnieść swoje znaczenie wraz z nastaniem nowego kawałka w kompilacji… I tak się właśnie dzieje! A jakie dźwięki i doznania muzyczne przynosi nam dalsza część kompilacji?
TIWANACU – dawny, andyjski ośrodek kultury znajdujący się na obszarach dzisiejszej Boliwii. Kiedy zamykam oczy i staram się wyłapać każdy element tego utworu, przez moje uszy przepływają dźwięki bębnów, które zachęcają do tańca, fletu, który dodaje delikatności, innych instrumentów, których nie jestem w stanie zidentyfikować, a które tworzą niezwykle spójną całość. Niemal namacalna jest tutaj obecność inkaskich przodków, wyłaniają się z innego wymiaru i odgrywają swoją rolę w tańcu łączącym dwa światy – przeszły i współczesny, świat duchów i żywych. Te światy żyją ze sobą w wiecznej jedności… To jedna z moich czterech ulubionych muzycznych przekąsek tej kompilacji.
EAIR – podmuch wiatru, brzęczące dzwoneczki niosą jakąś tajemnicę wprost z Machu Picchu. Robi się trochę chłodno, ale beat nadal rozgrzewa do tego stopnia, że zmarznięte stopy delikatnie uderzają o ziemię…. Napięcie wzrasta, nagle ziemia się rozsuwa i wyłania się najważniejsze bóstwo Inków – Słońce. Mknie szybko ku niebu, żeby ogrzać ochłodzony świat, a ja też unoszę się w górę, ale ląduję na samym środku niezwykle miękkiej chmury. Kładę się na niej i teraz z wysokości słucham tego, co jeszcze KUMHARAS dla mnie przygotował.
Pierwszym utworem, jaki oceniam z innej perspektywy, jest MORPHIK LABYRINTH. Niestety słuchając go, czuję niedosyt… Mimo innowacyjnych motywów, łagodnego, kobiecego głosu przebijającego się przez ścianę elektronicznych dźwięków, nie odnajduję w nim tego, czego szukam… Chyba trochę zgubiłam się w tym labiryncie…
THE MESSENGER – nawet nie jestem w stanie opisać, jak bardzo zwariowana jest ta pozycja kompilacji. Spadam w dół z miękkiego obłoczka i podążam wprost do strumyka, który mnie przywołał. Ryby wydają jakieś dziwne, zmodulowane odgłosy… Kwaśno! A skąd się tutaj wzięło pianino?? Beat staje się coraz szybszy i szybszy, po prostu trudno ustać w miejscu, kiedy muzyka zachęca do tańca aż do utraty tchu. To drugi faworyt w tej kompilacji…
Pora odpocząć na chwilę w HOTELU SUMATRA, w którym gitara swym brzmieniem zabawia przybyłych gości. Jakieś powykręcane, powykrzywiane, wydłużone, zniekształcone dźwięki przeplatają się z męskim głosem, który powtarza w kółko to samo wyrażenie…
Chyba czas na trzeciego mistrza płytki wydanej przez Shiva Space Technology – LONG CARAVAN AU SOLEIL. Bębny. Podmuch wiatru. Skrzypce. Odgłosy z zaświatów. Flet. Śpiewająca dziewczynka. Rewelacyjny kawałek! Bogactwo motywów dociera z tylu stron, że nie sposób ogarnąć wszystko.
Jest! Czwarty, kluczowy fragment całej kompilacji KUMHARAS. Znakomity, dopełniający całości, niezwykle rytmiczny, z genialnym beat’em – NEXTI. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego zakończenia, bo oto ja, duchy inkaskich przodków, grzyby, kwiaty, smoki ziejące ogniem, lwy, skrzaty i cała gromada, która spotkałam, podróżując razem z KUMHARAS spotyka się we wspólnym, świadomym śnie. Wszyscy jednym głosem powtarzamy cytat, który można znaleźć we wnętrzu okładki:

„The Music is our Guide for Years on this Planet and for Centuries in this Universe!! The Sound give us the information… it is the direct connection to the other Dimensions! Dance is the Meditation, only in Dance You are able to Trance!”.
______________________________

9 / 10
Kasia