Tajmahal – Star Circus

    ELECTRIC DREAM
    Tajmahal
    Star Circus
    2007

      1. Do I Care Antariksha mix
      CHILLED C’QUENCE AND TAJMAHAL
      2. Star Circus
      TAJMAHAL
      3. Butterfly Ritual (rmx)
      MASTER MARGHERITA VS TAJMAHAL
      4. Lunar Sea
      MORPHONIX AND TAJMAHAL
      5. The Secret
      TAJMAHAL FEAT PHYTOSOPHIE
      6. Electro Therapy
      CHILLED C’QUENCE AND TAJMAHAL
      7. Olgasm
      TAJMAHAL & FLOOTING GROOVES
      8. Escape (rmx)
      TAJMAHAL VS.MUNGUSID

______________________________

STAR CIRCUS to pierwszy solowy album Stephane’a Gallay’a znanego bardziej jako Tajmahal, który został wydany w 2007 roku przez label Electric Dream (który powinien być Wam znany np. za sprawą kompilacji takich, jak COSMIK CHILL RED czy późniejszy ORANGE). Przyznam, że długo oczekiwałem dnia, kiedy w sprzedaży pojawi się pierwszy album Tajmahal’a, zyskał sobie bowiem moją sympatię głównie dzięki festiwalowym setom, które zawsze budziły zmysły i przyprawiały o uczucie absolutnego spełnienia. Pojedyncze utwory Stephane’a mieliśmy okazję usłyszeć również na składankach takich jak np. TIBET, A CULTURE IN DANGER, czy wspomniane wcześniej COSMIC CHILL. Jednak to nigdy nie to samo, co solowy album artysty. Napisałem solowy? No właśnie, czy STAR CIRCUS to rzeczywiście solowe dzieło popełnione przez Francuza? Biorąc pod uwagę fakt, że siedem z ośmiu kawałków zawartych w albumie to tak naprawdę kolaboracje z takimi artystami, jak Master Margherita, Morphonix czy Chilled C’Quence możemy zacząć mieć wątpliwości. Jedynie tytułowy STAR CIRCUS to numer, pod którym podpisać się może jedynie Tajmahal, ale czy w jakimś stopniu umniejsza to recenzowanemu właśnie long play’owi? Jestem przekonany, że odpowiedź na to pytanie musi być przecząca. Zapytacie dlaczego? Oto odpowiedź:

Po pierwsze:
Tajmahal decydując się na wydanie albumu, miał już na swoim koncie olbrzymi bagaż doświadczeń, mam tu na myśli jego ocenę nie tylko jako doskonałego dj’a, ale przede wszystkim jako artystę. Do współpracy przy realizacji albumu zaproszeni zostali uznani już niejednokrotnie producenci tacy, jak Flooting Grooves (znany między innymi z doskonałego albumu UPSYDE DOWNE), Chilled C’Quence (DREAM TRIGGERS czy wydany wcześniej MAGIC SENSE), czy wspomniany wcześniej projekt Master Margherita (MASTURA wydana w 2007 roku). Czy zatem owoc pracy tylu wyśmienitych nazwisk może okazać się mierny? Na pewno nie!

Po drugie:
Muzycznie STAR CIRCUS prezentuje się wręcz doskonale. Bogaty w przyjemne dla ucha brzmienia, ciekawe melodie, orientalne wokale i etniczne wstawki sprawia, że odbiorca od pierwszego do ostatniego dźwięku atakowany jest czymś nowym, innym, coraz bardziej ciekawym. Ogromna rozbieżność prezentowanych stylów sprawia, że album na pewno nie jest monotonny czy nudnawy. W efekcie, podczas odsłuchu ciągle dzieje się coś, co sprawia, że uwaga i skupienie powinny być cały czas w trybie ON.

Po trzecie:
Tajmahal stworzył swoistego rodzaju płytę, którą śmiało określić można przysłowiowym “do tańca i do różańca”. THE SECRET czy OLGASM może i nie są typowymi numerami “parkietowymi”, ale niewątpliwie służyć mogą jako kawałki, przy których można się pobujać. Natomiast rozpoczynający DO I CARE oscyluje raczej w sferach medytacyjno – refleksyjnych. Dla każdego coś miłego.

Podsumowując, STAR CIRCUS to ciekawy pod wieloma względami album, mi osobiście najbardziej do gustu przypadła kolaboracja z uwielbianym przeze mnie projektem Chilled C’Quence, choć pozostałe utwory również trzymają wysoki poziom. Panie i Panowie – STAR CIRCUS.
______________________________

8 / 10
Marion