Cafe Goa

Cafe Goa
    AVATAR RECORDS
    Compilation
    Cafe Goa
    2007

      1. Conjuring Rain
      ANGEL TEARS
      2. Aloft
      MERE MORTALS
      3. Breath
      SPACE CAT AND OFORIA
      4. Prayer Song
      AQUALIA
      5. Alzir (AstroPilot rmx)
      OPUS III
      6. Distance
      KEJ
      7. Sundram
      PRAHLAD
      8. Damodarastaka
      SRI HARI
      9. Yeh Duniya
      KEJ
      10. Nag Champa
      STEVE DRAGON
      11. Forget Your Troubles
      PANDAS DREAM FEAT. ASTROPILOT

______________________________

Goa is not a place…, it’s a state of mind.

Godzina 05:45 czasu lokalnego.
Właśnie wychodzę z parku Salim Ali, uwielbiam to miejsce o tak wczesnej porze. Poranny śpiew tutejszych ptaków już nie po raz pierwszy przyprawił mnie o zachwyt. Przejrzyste i rześkie wiosenne powietrze dodatkowo sprawia, że poranek wydaje się być chyba najpiękniejszą porą dnia. Jeszcze tylko malutki kawałek przez trawnik pokryty poranną rosą i już znajduję się na plaży Anjuna. Niesamowite, że mimo upływu tylu lat, plaża ta nadal ma swój niepowtarzalny i niezmienny charakter. Mimo wczesnej pory dnia, piasek jest już całkiem ciepły, woda mieni się tysiącami kolorów za sprawą wschodzącego na nieboskłonie słońca. Gdzieś tam w oddali widać zarysy jakichś postaci gapiących się w stronę ogromnej złotej kuli, jednak są na tyle daleko, że nie powodują odwrócenia mojej uwagi. Ze szwajcarską dokładnością z wybiciem godziny 6.00 daje się usłyszeć pierwsze dźwięki budzącej się z nocnego snu pobliskiej, plażowej kafejki potocznie zwanej tu CAFE GOA.
Kładę się więc wygodnie na jednym z leżaków, by odpocząć chwilkę, popatrzeć chwilkę w niebo i nacieszyć się muzyką.

Już od pierwszego utworu można doświadczyć i poczuć magię orientu, którym składanka jest przesiąknięta. Począwszy od etnicznych instrumentów, poprzez ciekawe melodie, na sięgających tradycji wokalach skończywszy – od początku do końca, od pierwszego do ostatniego brzmienia ’skazani’ jesteśmy na piękną i poruszającą muzykę, przyprawiającą o błogi uśmiech spełnienia na twarzy. Ideał? Myślę, że dla wielu na pewno tak. Jak napisałem wcześniej, kompilacja dopracowana (niemalże) do perfekcji, idealnie pasująca nie tylko do porannego wschodu słońca, ale chyba do każdej pory dnia i nocy. Myślę, że dla wielu z Was, którzy zdecydują się nabyć i przesłuchać CAFE GOA – przycisk ‘repeat all’ w Waszym odtwarzaczu nabierze nowego znaczenia i znajdzie zastosowanie.

„Goa, a treasured part of the world… A reflection of the beauty and tranquility of the Indian continent. A place where music is a second language and where people come together. Avatar present here, eleven chillout tracks of high spirit tunes, and relaxed global beats, a perfect afternoon on the beautiful peaceful beaches of Goa.”
______________________________

9 / 10
Marion