Leila Arab – Blood, Looms & Blooms

Leila Arab - Blood, Looms & Blooms
    WARP RECORDS
    Leila Arab
    Blood, Looms & Blooms
    2008

      1. Mollie
      2. Time To Blow
      3. Little Acorns
      4. Daisies, Cats And Spacemen
      5. Mettle
      6. Teases Me
      7. Carplos
      8. The Exotics
      9. Deflect
      10. Norwegian Wood
      11. Lush Dolphins
      12. Ur Train
      13. Young Ones
      14. Why Should I?

______________________________

A teraz coś z zupełnie innej, zupełnie innej, zupełnie innej beczki. 8 lipca 2008 roku światło dzienne ujrzała mistrzowska produkcja Leili Arab BLOOD, LOOMS & BLOOMS. Album wydany nakładem Warp Records został co prawda sklasyfikowany jako IDM, ale kto by się tym przejmował? Dźwięki, które serwuje nam panna Arab są smaczne i dobrane w idealnych proporcjach. Moim zdecydowanym numerem jeden jest pełen mokrych dźwięków kawałek METTLE, który z niesamowitą zręcznością łączy ciężkie, gitarowe granie z dźwięcznym pluskiem. Pełen niepokoju i napięcia pobudza nieprzewidywalnością. Przesterowana MOLLIE, czyli ostatni pisk cyberkukułki, DAISIES, CATS AND SPACEMEN jako tangopodobna kołysanka, postbeatles’owa NORWEGIAN WOOD, czy będąca mantrą zakochanej DEFLECT, każda z innej bajki – a wyborna – ścieżka zdrowia. Niesamowita jest różnorodność tego albumu, mnogość motywów i nastrojów. Pastiszowe LITTLE ACOMS kontra zmanierowane TEASES ME, melodyjne TIME TO BLOW wystawione przeciw podwodnemu LUSH DOLPHINS. Znajdzie tu coś dla siebie poszukiwacz skarbów (THE EXOTICS) i miłujący klasyczne dźwięki odźwierny filharmonii (YOUNG ONES). Wokale w znacznej większości są senne i majaczące (WHY SHOULD I?), lekkie i apetyczne.

Myślę, że ten album może spokojnie spełnić rolę alternatywny dla ambient’owych tripów “to inner self” i miło zaskoczyć nawet najbardziej zawziętych fanów psychedelicznych dźwięków.
______________________________

7.5 / 10
Beata Brzoza