13th Moon

13th Moon
    INTERCHILL RECORDS
    Compilation
    13th Moon
    2003

      1. Dawn
      KIWA
      2. Rescue
      ABA STRUCTURE
      3. Another World
      DE-FEX
      4. Spinnin Spoon
      HUMAN BLUE
      5. Sacred Tree
      TARUNA
      6. 2012
      MYSTICAL SUN
      7. Neon Tetra
      UMBERLOID
      8. Stone Turns Black
      KAYA PROJECT
      9. Prayers for Rain (in dub)
      BLUETECH

______________________________

Liczba „trzynaście” jest powszechnie uważana za pechową; mówi się, że trzynastego w piątek lepiej nie wychodzić z domu, bo coś złego może się wydarzyć… Dla Majów liczba „trzynaście” miała zupełnie inne znaczenie, niż obecnie. „Trzynaście” było święte, boskie, przynosiło szczęście, powodzenie, symbolizowało zmiany.
Księżyc, którego personifikacją miała być grecka bogini Selene, a rzymska Luna, już od dawna pojawiał się w wierzeniach starożytnych, jako element wszechświata, który niesie ze sobą coś mistycznego, tajemnicę, przemiany. Starożytni Grecy uważali, że boginią Księżyca jest ta, która zwykle określana była, jako bogini łowów, płodności, bogactwa, świata roślinnego – „wielka matka” Artemida, przedstawiana na posągach z sierpem Księżyca. Wracając do wspomnianych wcześniej Majów, Księżyc także miał niemałe znaczenie w ich życiu. Wierzyli, że po wielkim potopie, gdy świat był pogrążony w ciemnościach, para bogów została zamieniona w Słońce i Księżyc, aby dali początek światłości. Majowie w niebie doszukiwali się prawdy o tym, co przeszłe i przyszłe i dlatego prowadzili niezliczone obserwacje, obliczenia i doskonale znali się na astronomii.
Kalendarz Majów to kolejna interesująca kwestia – dzisiaj wiadomo, że Majowie bardziej dokładnie, niż późniejsi uczeni, wywnioskowali, z ilu dni składa się rok. Według ich kalendarza rok składa się z 13 miesięcy, zwanych inaczej księżycami (i znowu pojawia się nam liczba „trzynaście”), a ostatnią datą, jaką odnotowali jest 20/21 grudnia 2012 roku (!!), kiedy to ma nastąpić koniec świata, wielki kataklizm, a według innej, bardziej optymistycznej wersji – czas dużych zmian, rewolucji obyczajowej.

A teraz pytanie: czy to, co wymienione wyżej, ma jakikolwiek związek z kompilacją 13TH MOON?
Ma!! Liczba „trzynaście”, Księżyc, Majowie, ich kalendarz, data 20/21 grudnia 2012 roku – to wszystko pozostaje w ścisłym związku z albumem skompilowanym przez duet dj’ski Neerav – Andrew w 2003 roku. Sam tytuł – TRZYNASTY KSIĘŻYC, zewnętrzna część okładki, na której widać jakieś starożytne symbole, motywy, chyba jest to fragment kalendarza, którego centralny punkt stanowi Księżyc, wewnętrzna część z piramidami Majów i z tekstem, zaczynającym się od zdania: „It’s midnight. December 20th, 2012(…)”, a wreszcie i tytuł utworu Mystical Sun 2012 – wszystkie te elementy pokazują, jak wielki wpływ i dominującą rolę w tej kompilacji będą pełnili Majowie i ich kultura.
Przechodząc do sedna, czyli do samej muzyki zawartej w kompilacji, to muszę przyznać, że czuć w niej wpływ Księżyca, który kojarzy mi się z doświadczeniami o charakterze mistycznym, tajemniczym, z rytuałami przejścia, obrzędami religijnymi, a przede wszystkim z płodnością artystyczną, bo wydaje mi się, że właśnie w nocy, przy blasku Księżyca, dusze artystów budzą się do życia i bardziej, niż za dnia, są gotowe do uniesień i tworzenia dzieł wyjątkowych i najpiękniejszych. Śmietanka artystów takich, jak: Kiwa, Human Blue, Bluetech i inni, daje prawdziwą psy – chillout’ową rozkosz, w której instrumenty (didgeridoo, bębny) wywołujące dusze przodków z różnych zakątków kuli ziemskiej, łączą się z bardziej nowoczesnymi, a nawet futurystycznymi dźwiękami elektronicznymi. Pojawia się wokal, znowu dwojaki – męski i żeński, głosy ludzi z przeszłości i tych z przyszłości. Dzięki muzyce TRZYNASTEGO KSIĘŻYCA niebo łączy się z ziemią, starożytność ze współczesnością. Nie bez powodu kompilacja ma podtytuł PODRÓŻ DO PRZYSZŁEJ ŚWIADOMOŚCI, bo każdego ciekawi, co wydarzy się do 20/21 grudnia 2012 roku, który to ma być dniem niezwykłym, dniem prawdy, katastrofy, albo (wolę tą wersję) zmian na lepsze.
TRZYNASTY KSIĘŹYC to dla mnie rewelacyjna kompilacja, głównie ze względu na beat’owe kawałki, których w niej nie brakuje. Najwolniejszy beat (77 bpm) pojawia się w ostatnim kawałku PRAYERS FOR THE RAIN, a najszybszy (140 bpm) w SACRED TREE, który jest moim faworytem – porywa do tańca, przyciąga swoją pozytywną energią, etnicznym śpiewem. Jest genialny!

Szczerze polecam! Sami przekonajcie się, jak niezwykła jest kompilacja 13TH MOON.
______________________________

8.5 / 10
Kasia